Jak dzięki trzem decyzjom zaoszczędziłem prawie 5000 zł

Jak dzięki trzem decyzjom zaoszczędziłem prawie 5000 zł

12345 (No Ratings Yet)
Loading...
Brak komentarzy Zobacz komentarze

Człowiek bez relaksu lub rozrywki żyć nie może. Każdy czasem musi wypocząć. Jednak warto zadać sobie pytanie: czy to jak wypoczywam i jak się relaksuje jest dobre dla mojego zdrowia i dla moich finansów? Między innymi właśnie na to pytanie postaram się odpowiedzieć Tobie w tym artykule. W skrócie powiem, że sposób w który uporządkowałem w swoim życiu pewne sprawy dał prawie 5000 zł oszczędności w skali roku. Niewątpliwie relaks i rozrywka są formą inwestycji. To, że nie przynoszą one zawsze wymiernych korzyści nie jest niczym złym. W świecie każdego przychodzi jednak moment refleksji. Dwie podstawowe zasady oszczędzania brzmią: wydawaj świadomie i maksymalnie wykorzystuj szanse oraz zasoby które posiadasz.

 

Sprawdzonym sposobem oszczędzania jest odkładanie określonej kwoty na subkoncie, lub wpłacanie jej na konto oszczędnościowe. Wiele banków posiada także specjalne programy, które robią to za Ciebie.

Przestałem palić

Na początku grudnia zdecydowałem, że przestanę palić,  a cały dochód będący wynikiem mojej decyzji postanowiłem przeznaczyć na jakiś cel. Szczęśliwie zbiegło się to z czasem gdy w pracy zbierane były fundusze dla Szlachetnej Paczki. Więcej o tej inicjatywie przeczytasz tutaj. Słowo się rzekło i wszystkie pieniądze które w grudniu wydałbym na nałóg przeznaczyłem na szczytny cel. Od tamtej pory dalej zbieram fundusze, jednak cel mam inny. Jaki? O tym przekonacie się niebawem.

Oszczędności

Papierosy które paliłem kosztowały 14,50 za paczkę. Wydaje mi się, że jako nałogowy palacz, nie paliłem dużo, przeważnie wypalałem 3 paczki w tygodniu. W skali miesiąca był to więc wydatek ok. 174 zł. Korzyści zdrowotnych na chwilę obecną zupełnie nie odczuwam, natomiast dużo bardziej wymierną jest ilość oszczędności które udało mi się w ten sposób zgromadzić. Na dzień dzisiejszy, moje finanse powiększyły się o 522 zł. Czy to mało? Uważam, że nie.

Alkohol i imprezy

Nigdy nie byłem i mam nadzieję, że nie będę nałogowym alkoholikiem, więc trudno jest mi wskazać konkretną ilość alkoholu którą wypijałem w przeciągu miesiąca. Najczęściej doskonałą okazją by wydać pieniądze na alkohol był weekend. Imprezowanie miało dwie podstawowe wady: po pierwsze kosztowało, po drugie znacznie obniżało moją efektywność następnego dnia. Nie zabrzmi to najlepiej, ale od kiedy znacznie ograniczyłem alkohol czuje się bardziej wypoczęty, a następny dzień jest dla mnie praktycznie dodatkowym dniem wolnym.

Oszczędności

Nie licząc efektywności, którą staram się skrzętnie monetyzować lub przeznaczać na skuteczny wypoczynek myślę, że miesięcznie zaoszczędzam około 100 zł.  

Posiłki na mieście

Z góry zaznaczam, że tej zasady jeszcze nie wprowadziłem w życie, jednak planuję to zrobić w przeciągu najbliższych dni. Poniżej przedstawię Ci wstępny plan zarys oraz kalkulacje. Wszyscy pracujący etatowo wiedzą, jak ciężko jest wytrwać w pracy bez lunchu oraz jak trudno jest się zmotywować do przygotowania czegoś wcześniej w domu. Pytanie: ile zaoszczędzę jeżeli poświęcę 30 minut na przygotowanie sobie posiłku? W ciągu dnia najczęściej zamawiam jedzenie, zależnie od posiłku kosztuje mnie to średnio 17 zł na dzień. Zakładając, że w weekendy gotujemy sami jest to wydatek 85 zł tygodniowo.    

Oszczędności

Oczywiście nie mogę założyć, że na posiłek nie wydam nic. Byłoby to nie tylko niezdrowe, ale i nieoszczędne. W końcu dbając o swoje zdrowie oszczędzam pieniądze, które przeznaczyłbym na swoje leczenie. Na początek przeliczmy mój miesięczny koszt. Jak wspomniałem, średnio tygodniowo wydaję 85zł, co oznacza że w skali miesiąca jest to 340 zł. Zastanówmy się, jaką część tej kwoty możemy zaoszczędzić żyjąc zdrowo. Oszacuję przykładowy koszt obiadu, np. pierś kurczaka z ryżem i warzywami.

  • Pierś kurczaka to ok 15zł za kg, porcja dla mnie to 5 zł.
  • Woreczek ryżu to koszt ok 1,50 zł
  • Koszt warzyw zależy od tego jakich użyjemy. W kalkulacji przyjmę rozwiązanie droższe, ale szybsze w przygotowaniu. Mrożone warzywa na patelnie to koszt ok 5 zł. Porcja warzyw i koszt przypraw to 2 zł.

Sumarycznie, doliczając zużycie wody i prądu zakładam, że 1 obiad będzie kosztował mnie od 8-11 zł. Przeliczmy moją oszczędność:  340(kwota którą wydawałem) – 11(średni wydatek na posiłek przygotowany w domu) * 20 (ilość dni) = 120zł Oczywiście będę potrzebował więcej czasu, jednakże zysk 120 zł w skali miesiąca jest dla mnie bardzo atrakcyjny. Pamiętaj też, że to rozwiązanie jest możliwe tylko dla osób, które mają możliwość podgrzania sobie przyniesionego obiadu w pracy.

Podsumowanie

Oczywiście wszystko co wymieniłem niekoniecznie musi dotyczyć Ciebie. Każdy ponosi miesięcznie różne wydatki. Ważne jest jednak to aby mój przykład zmotywował Cię do tego, aby przygotować sobie listę comiesięcznych wydatków, które znacznie uszczuplają Twój budżet. Może posiadasz karnet którego nie używasz, niepotrzebnie wydajesz środki na subskrypcję z której nie korzystasz, lub posiadasz pożyczkę której stale rosną odsetki, a którą mógłbyś spłacić w dowolnej chwili? Pamiętaj, że każde sto złotych zaoszczędzone w skali miesiąca to dokładnie 1200 zł, które powiększą Twój budżet dotyczący pasji, ambicji, zainteresowań.. lub urlopu! Wspólnie policzyliśmy, że zmieniając trzy nawyki. Być może tworząc trzy wyrzeczenia rocznie oszczędzę prawie 5000 zł. Dla mnie, jest to wystarczająco duża kwota by wyjść ze strefy komfortu i spróbować czegoś nowego, a dla Ciebie? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach.

Disqs